Szafirowa
Jestem niespokojną duchem góraleczką. Spontaniczną, nienasyconą i otwartą... Wciąż czegoś poszukuję, coś odkrywam i mam straszny apetyt na życie.
Biżuterią zajęłam się w momencie, kiedy mąż nie wytrzymał już moich rytualnych wizyt u jubilera ;]... Chyba byłam zbyt droga w utrzymaniu ;)...
Postanowiłam wtedy poszukać innej drogi... A kiedy już połknęłam bakcyla, nie było odwrotu...
Zapraszam do buszowania po mojej galerii. Znajdź coś specjalnego tylko dla siebie i popraw sobie nastrój...